poniedziałek, 10 czerwca 2013

Rozdział 2.

... nagle do naszego domku ktoś zapukał...

- Podeszłam do drzwi i je otworzyłam. Stała w nich grupka nastolatków w wieku tak jak my. Kilka osób widziałam na zebraniu rano, ale reszty nie znam.
- Hej, jesteśmy tu też personelem, chcieliśmy się wszyscy zapoznać - powiedziała jedna z dziewczyn o bardzo wyrazistych rysach twarzy i miłej, pogodnej twarzyczce.
- Jasne, wchodźcie - powiedziałam uśmiechnięta i otworzyłam drzwi na tyle szeroko, żeby goście mogli wejść. W tym czasie Nici poszła do pokoju, coś wołała, ale nie wiem co. Nagle zbiegła na dół (pokoje mieliśmy u góry) w spodniach i samym staniku.
- Alex gdzie jest ta bluzka w pasy co mi ją da.... - i tu się zatrzymała i zauważyła, że mamy gości i wśród nich są chłopcy - to ja może pójdę. I wbiegła "pędzikiem" na górę.
- Sory za nią - przeprosiłam
- spoko, tez tak mam - powiedziała jedna z czterech dziewczyn
- Siadajcie - oznajmiłam
- Nie my tylko chcieliśmy was zaprosić na imprezę wieczorem jest impreza, ale każdy musi mieć jakąś maskę. Przy wejściu będą je rozdawać za dwie godziny. Przyjdziecie ?
- Jasne, spoko
- Okok, to za dwie godziny przed wejściem ? - zapytała
- Okey
- Dobra, my nie przeszkadzamy, bo widać, że wpadliśmy nie w porę - odezwał się wysoki, przystojny blondyn
- Nie spoko, ona tak zawsze - powiedziałam jeszcze raz
- To cześć ! - zawołali na pożeganie
Zamknęłam drzwi i znowu usiadłam na kanapę, myśląc w co ja się ubiorę.
- Po co przyszli i kto to był ? - zapytała moja przyjaciółka
- Też nowy personel, dzisiaj, za dwie godziny jest impra z maskami
- Długie suknie ?! WTF, ja nie ide.
- Nie, normalna impreza, tylko, że będą rozdawać maski i  nic więcej.
- Dobra to ide.
Obie zgodnie stwierdziłyśmy, że poszukamy jakichś ciuchów na wyjście.
Zdecydowałyśmy się na koronkowe sukienki. Ja ubrałam taką :

A Nicole nie umiała jeszcze żadnej wybrać.
- Ej Nici, to weź se ubierz tą co ja mam, ale to taką, tą zieloną, bo nie wiem jak ten kolor nazwać.
- Okok - zaśmiała się i ubrała taką :

Jeszcze zrobiłyśmy sobie włoski, ona wyprostowała, a ja polokowałam, lekki makijaż i gotowe. Zamknęłyśmy drzwi i poszłyśmy w stronę stoiska z maskami. Nagle jakiś facet na mnie wleciał, ale nawet nie spojrzał.
- Miło ! - krzyknęłam za nim, a on nawet się nie odwrócił, nic, zero reakcji.
Wybrałyśmy sobie dwie maski, ja kota, a Nicole takiego słodkiego niedźwiedzia. Weszłyśmy do środka i zaczęła się impreza. Najpierw usiadłyśmy na pobliskim stoliku, ale później jakiś koleś porwał Nici do tańca i zniknęła z moich oczu, a po paru minutach mnie też zaprosił jakiś koleś w masce marchewki. Sam ubaw miałam z maski, a jeszcze jak tańczył. Normalnie masakra. Tańczyliśmy tak z 20 minut. Później zaciągnął mnie na zewnątrz, bo w sali było gorąco i widać nie tylko ja to odczuwałam.
- Hej, przepraszam, ale tam jest duszno - mówił sapiąc
- Widzę, że nie tylko ja to zauważyłam - mówiłam w między czasie ściągająć maskę.
- No skoro ty to ja też - powiedział i ściągnął maskę. Doznałam szoku i chyba to zauważył - Wszystko dobrze ?
- T-tak - wydusiłam z siebie - To serio ty ? - pytałam
- No tak, nie jestem podróbą - powiedział i się zaśmiał. Nagle podbiegło do niego czterech facetów w maskach i wciągnęło znowu na salę. Siedziałam teraz sama schodku i rozmyślałam, jak to możliwe, że poznałam takiego gwiazdora i mojego idola - Louis'a Tomlinson'a. Wbiegłam znowu na salę, ale nie widziałam już ani Lou, ani tych chłopaków, ponieważ jestem pewna, że była to reszta 1D, ani Nici. Tańczyłam po kolei przechodząc przez tłumy i w końcu dotarłam do baru. Nie mogłyśmy nic pić, jutro mamy robotę, ale na przekór kupiłam sobie jednego, słabego drinka, jeszcze nie jestem na tyle głupia, żeby nie myśleć o pracy, którą ledwo co dostałam. Po pięciu minutach dostałam swojego drinka i rozglądałam się za Nici, bo wiedziałam, że Louisa już nie zobaczę. To tak jakby powiedzieć :
- Cześć
- Cześć
- Narazie
- Do zobaczenia.
Po prawej stronie sali w nieoświetlonym zakątku siedziało dwóch facetów, a jeden z nich cały czas się na mnie gapił. Drugi zaś zwrócony był w stronę parkietu. Spojrzałam tam, gdzie patrzał ten drugi facet i zobaczyłam Nici tańczącą z tym samym facetem, który ją wziął do tańca na początku. Znowu spojrzałam w stronę ciemnego stolika. Ten chłopak lub facet, cały czas się na mnie gapił. Trochę mnie to denerwowało, bo nie wiem co on sobie myśli. Przez chwilę przebiegła przez moją głowę myśl, że może to być Tomlinson, ale jak szybko wleciała, tak szybko wyleciała. Postanowiłam, że wyjdę z klubu i pójdę po bungalowa. Było już ciemno (godzina 4.52) więc szybko weszłam do "domku" i włączyłam laptopa. Weszłam na TT, ale nic ciekawego. Napisałam tylko posta "szybkie spotkanie, zawsze coś, dziękuję : *". Weszłam jeszcze na fb, ale tam tez pustka, tylko znajomi pisali, że tęsknią. Jedyne co mnie zdziwiło to wiadomość od mojego byłego :

"Alex, teraz, kiedy wyjechałaś
Tak smutno mi bez Ciebie,
Tęsknię za tobą, 
Moje życie nie ma sensu,
Bo nie ma w nim Ciebie,
Kocham Cię !
Wiem, że wszystko zniszczyłem,
Ale dajmy sobie drugą szansę"
Nie miałam zamiaru odpisywać, nie po tym, co mi zrobił. Zdradził mnie, będąc w pełni świadomy tego co robi. Znudziłam mu się, albo byłam tylko jego zabawką. Powiedział mi tylko wtedy, że chciał zdobyć sławę. Nie wiem o co mu chodziło, ale uświadomiła mi to Nici. Jestem tzw. "dobra elita szkolna" i chciał się wybić w szkole, żeby mówiono, że idzie ten chłopak od Alex. Na początku serio myślałam, że on mnie kocha, że czuje to co ja do niego, ale nie. Teraz jestem mądrzejsza i silniejsza, wtedy się załamałam, ale nie można wiecznie żyć przeszłością. Teraz jestem ostrożniejsza i szczęśliwa. Czekają mnie i moją przyjaciółkę testy do "Grupy śmierci", czyli najsilniejszej i najlepszej grupy tanecznej na świecie. Z taką myślą odłożyłam kompa i zasnęłam.

_________________________________________________________________

Taki drugi stworzyłam w końcu. Co prawda nie ma 6 komentarzy, ale zmieniam na co najmniej 3. 3 komentarze = next. Jak wam się podoba ? Osobiście myślę, że mi nie wyszedł, ale w jakimś stopniu dojdzie do was to, co chciałam przekazać. 1D FOREVER <3

3 komentarze:

  1. Alex spotkała Louisa. Zazdroszczę jej jak nie wiem co. Też chciałabym sobie iść na imprezę i tańczyć z Tomlinsonem. Mam nadzieje, że się jeszcze spotkają. Fajne opowiadanie ;) Pozdrawiam ;3 ;*
    http://you-and-me-equals-we.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że się spotkają, wszystko się rozkręci i nie tylko ona do spotka :)

      Usuń
    2. Zapraszam na rozdział 2 - http://you-and-me-equals-we.blogspot.com/

      Usuń